mclaren

Wypadek McLarena w Polsce!

przez • 13/03/2015 • Wiadomości, WideoKomentarze (0)

Na Youtubie opublikowano filmik, na którym widać jak kierowca McLarena, podróżując na trasie Radom – Warszawa, traci przyczepność na śliskiej nawierzchni i uderza w barierki.

W internecie jest jak w polityce. Każdy przynależy ideologicznie do jakiejś grupy, na spotkaniach której owa śmietanka towarzyska zachłystuje się wzajemnymi niedozowanymi porcjami adoracji. Jest to o tyle przykre, że na próżno doszukiwać się w tym wszystkim zdrowego podejścia – dominuje fanatyzm. Mózg zresztą, skutecznie broni ego, każdorazowo przekonując do swoich racji, niezależnie jak chorych.

Można tylko marzyć o świecie, w którym konstruktywna krytyka oraz umiejętność jej zaabsorbowania będą tak powszechne, jak psie kupy na polskich chodnikach.

Dochodzenie śledcze

„Materiał dowodowy” jednoznacznie rozwiewa wszelakie wątpliwości. Mechanizmy, za sprawą których doszło do wypadku, są banalnie proste. Na filmiku wyraźnie słychać efekt wciśnięcia gazu do dechy przez kierowcę. Automat zredukował o kilka biegów, potem o jeszcze jeden, w wyniku czego silnik wkręcił się na wysokie obroty, a tylna oś momentalnie straciła przyczepność. Warto zaznaczyć, że gdyby systemy bezpieczeństwa były włączone, z pewnością nic by się nie stało. Kontrola trakcji w tandemie z systemem stabilizacji toru jazdy mogą skutecznie odcinać moc i hamować przednie koła.

Każdy kto jeździł samochodem z tylnym napędem i niedoborem mocy, zapewne niesiony ułańską fantazją próbował wprowadzić go w poślizg poprzez tzw. „strzał” ze sprzęgła, trzymając silnik na wysokich obrotach. No i w sumie redukowanie biegu powoduje zbliżony, chwilowy, efekt – można to wykorzystać przy wchodzeniu w zakręt (pod warunkiem, że chcemy pójść bokiem), ale trzeba być przygotowanym na momentalną kontrę, albo nawet puszczenie kierownicy i złapanie jej w pozycji kiedy przednie koła są skręcone w przeciwnym kierunku do zakrętu.

Jeśli macie samochód tylnonapędowy, zróbcie prosty test – jadąc na prostej, na drugim biegu, zredukujcie na jedynkę. Przy nikłej prędkości nic się nie stanie, poczujecie tylko jak tylna oś na chwilę straciła przyczepność. Parametry takie jak moc, moment obrotowy oraz warunki pogodowe i nawierzchnia w takim teście wpłyną na efektywność uślizgu tylnej osi.

Uczmy się na cudzych błędach. Raczej większość doświadczonych kierowców, których znamy, w takich warunkach pogodowych z przyjemnością zdałoby się na czujność systemów bezpieczeństwa. Niektóre z nich są bardzo dobre, irytować może jedynie niemożność ich całkowitego wyłączenia w wielu samochodach.

Wideo:

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *