Screen-shot-2012-09-11-at-3.39.25-PM-564x265

Rajdy wyścigowe i on-board z wozu Kubicy

przez • 11/09/2012 • Przemyślenia, Wiadomości, WideoKomentarze (0)

Robert Kubica wrócił do ścigania w wielkim stylu. W niedzielę, po wielomiesięcznym milczeniu, walce o zdrowie, zwyciężył w Rajdzie Ronde Gomitolo di Lana. Zdeklasował wręcz rywali, wygrywając wszystkie cztery przejazdy tego samego odcinka specjalnego i pokazał światu, że nadal jest bardzo szybkim kierowcą.

Co z tego, że była to rajdowa trzecia liga z udziałem wielu amatorów, jak to donosił wyjątkowo obcykany w sportach motorowych reporter stacji TVN24, skoro czołówka startowała także samochodami WRC? Wśród aut na starcie stanęły między innymi Mini WRC czy też Citroen C4 WRC. A prowadzili je kierowcy, dla których zapewne nie był to debiut w „wurcu”. Zresztą podobne rajdy to dla osób regularnie ścigających się w mistrzostwach Włoch świetna okazja do potrenowania. I to na poważnie!

Co z tego, że Kubica spopularyzował w Polsce sport motorowy, skoro od lat w telewizji słyszy się te same błędy? Rajdy są notorycznie mylone z wyścigami, a wyścigi z rajdami. Nie wiem, ile razy podczas niedzielnej transmisji we wspomnianej już stacji słyszałem, że „Kubica ukończył wyścig w wielkim stylu”. Ukończył, tyle tylko, że rajd!

Aż śmiać mi się chciało, gdy osoba prowadząca niedzielną audycję w TVN24 najpierw przeprowadzała wywiad ze znanym polskim kierowcą rajdowym, rozmawiając o udziale Kubicy w rajdzie, a później upierała się, że był to jednak wyścig! Nie nie był, bo wyścigi rozgrywa się na zamkniętym torze, gdzie jeździ się w kółko, a rajdy – na drogach publicznych, zamkniętych dla ruchu publicznego na czas ich trwania! Takie to skomplikowane?

Tyle się mówi ostatnio o polskim sporcie, słabej kondycji, braku chęci uzdrawiania i coraz to nowych pomysłach ślicznej minister Muchy. Dlatego też, mając na uwadze dobro polskiego sportu motorowego, proponuję powołać specjalną komórkę, której celem byłoby nauczanie rozróżniania rajdów od wyścigów!

W Polsce powinno to być tym łatwiejsze, że dysponujemy tylko jednym torem!

A tymczasem, zamiast się denerwować, warto obejrzeć on-board z jednego z przejazdów, nie 5-kilometrowego, jak to w niedzielę upierał się reporter stacji TVN24, a 9-kilometrowego odcinka specjalnego z samochodu Roberta Kubicy, czyli byłego kierowcę rajdów wyścigowych Formuły pierwszej!

Albo drugiej lub trzeciej!

Źródło: youtube.com

[youtube]nB0YiPrcq-0[/youtube]

[youtube]HSlVaLUz_yE[/youtube]

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *