przyszłość z Jaguarem

Przyszłość według Jaguara

przez • 17/12/2014 • Wiadomości, WideoKomentarze (0)

Gry samochodowe od zawsze miały jeden niezmienny cel – doścignąć rzeczywistość. Sprawić, by gracz poczuł się jak prawdziwy kierowca wyścigowy, walczący z prawami fizyki. Playstation goniło Jaguara. Role jednak się odwróciły – goniący stali się uciekającymi. Brytyjska marka rozwija technologie, które upodobnią jazdę samochodem do… gry.

Nieodzowną rolę w systemie nawigacyjnym JLR (Jaguar Land Rover Automotive PLC) odgrywają duchy. Na próżno doszukiwać się w tym mistycyzmu – słowo projektor jest kluczem do tej zagadki. Za jego pomocą na przedniej szybie wyświetlany będzie obraz samochodu-ducha, który ma nas poprowadzić do wyznaczonego celu. Według producenta, takie rozwiązanie jest mniej irytujące i dekoncentrujące niż konwencjonalne wskazówki głosowe.

Obopólna korzyść

Zyskać mają wszyscy użytkownicy dróg – od pieszych, przez rowerzystów, po kierowców. A to dzięki tzw. „360 Virtual Ubran Windscreen”, czyli przezroczystym słupkom, które są rezultatem współpracy kamer i projektora. Ekran wbudowany w powierzchnię każdego z słupków, przekazuje obraz z kamer w czasie rzeczywistym, co w praktyce mocno poprawia bezpieczeństwo. W dodatku na przedniej szybie każdy poruszający się obiekt może zostać wyróżniony, podświetlony na czerwono.

Dopracowana koncepcja

Domyślnie, system pozostaje w stanie czuwania. Aktywuje się dopiero w momencie włączenia kierunkowskazu lub obrotu głowy kierowcy. Jest na tyle inteligentny, że automatycznie uruchamia obraz na jednym, właściwym słupku – w zależności od kierunku w którym kierowca patrzy.

Jaguar zamierza połączyć ten system z informacjami dotyczącymi oznakowania ulic oraz lokalnych usług. Docelowo, na przedniej szybie wyświetlać się mają informacje o cenach paliw na stacjach benzynowych oraz liczbie miejsc dostępnych na parkingach – tak żeby kierowca nie musiał tego sprawdzać empirycznie.

Pokaz zaawansowanej technologii JLR

[youtube]c98h41TkREA[/youtube]

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *