corvette-c7-gran-turismo-5-1-640x265

Jeździliśmy Corvette C7 po… Nurburgringu

przez • 06/12/2012 • Gry, Wiadomości, WideoKomentarze (0)

Update! Wszystkie informacje o Corvette C7 Stingray znajdziecie tutaj.

Gran Turismo 5 to jedna z najbardziej docenianych gier samochodowych wszechczasów! Jest przede wszystkim realistyczna, o czym świadczy chociażby to, że w 2010 roku Mercedes-Benz w swoich salonach oferował klientom przejażdżkę nowym wtedy modelem SLS na… legendarnym torze Nurburgring Nordschleife – za pośrednictwem Gran Turismo 5 i konsoli Playstation 3!

Kolejnym, tym razem żywym dowodem, jest Jordan Tresson, który w kwietniu 2010 roku wygrał Gran Turismo Academy (konkurs stworzony przy współpracy Nissana z Sony Computer Entertainment), dzięki czemu zasiadł za kierownicą wyścigowego Nissana 370Z, startując cały sezon w GT4 European Cup. Dwa lata później zajął 16. miejsce w 24-godzinnym wyścigu Le Mans.

W GT5, zupełnie jak w rzeczywistości, Lotus Elise ma niebezpiecznie niedociążony przód, a Mercedes SLS nadto chętnie prowokuje do „latania bokami”, nad czym trzeba się z kolei nieco bardziej napracować w Toyocie GT86. Na suchej nawierzchni nie wystarczy w niej bowiem maksymalne wciśniecie pedału gazu przy mocno skręconych kołach.

Tydzień temu General Motors wieściło premierę Corvette C7 w Gran Turismo 5, dając graczom możliwość wirtualnego przetestowania swojego najnowszego dzieła. W swoim oficjalnym komunikacie przedstawiciele koncernu stwierdzili, że „właściwości jezdne odpowiadają temu, czego można się spodziewać po produkcyjnej wersji auta”.

Korzystając z możliwości odbycia wirtualnej jazdy próbnej, zrobiliśmy jedno – pierwsze i ostatnie – okrążenie na Nurburgringu Nordschleife w standardowych warunkach (sucha nawierzchnia), i uzyskaliśmy czas 7:28.819 minuty!

Nowa Corvette C7 wydaje się być znacznie łatwiejsza w prowadzeniu od poprzednika, więcej wybacza oraz łatwiej zbliżyć się nim do granicy przyczepności, co w C6 było okupione sporym ryzykiem… W stosunku do poprzednika, C7 ma znacznie krótsze przełożenia – na jedynce rozpędza się do 80 km/h, a na kolejnych biegach analogicznie – 120, 174, 250, 320 km/h. Szóstka tradycyjnie pozostała nadbiegiem.

6.2 litrowy silnik generuje moc 444 koni mechanicznych, masa własna wynosi równe 1500 kilogramów i rozkłada się niemal idealnie – 49% na tył oraz 51% na przód. W zakrętach samochód zachowuje się neutralnie, jest bardzo stabilny i pewnie trzyma się drogi. Znacznie trudniej jeździ się nim bokami, rzadziej też przy szybkiej jeździe trzeba korygować tor jazdy po wyjściu z zakrętu. Jest znacznie bardziej cywilizowany i nie ma w nim tyle dzikości, którą poprzednik potrafił urzekać.

Wygląda na to, że w najnowszej generacji Corvette, kierowca bardziej niż kiedykolwiek może się skupić na samej walce z zakrętami. Patrząc na historię czasów modelu C6 na Nurburgringu, szczególnie w odmianach Z06 (Z07 Package – 7:22.68 minuty) oraz ZR1 (7:19.63 minuty), możemy wierzyć, że C7 w rzeczywistości osiągnie może nawet i lepszy czas.

Ale to… czas pokaże! Szczególnie na „Zielonym Piekle”.

[youtube]rVHUE3IZ6RI[/youtube]

[nggallery id=754]

 

 

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *