Zrzut ekranu 2015-02-18 (godz. 09.45.03)

Dajcie drugą szansę Jaguarowi XE!

przez • 18/02/2015 • WiadomościKomentarze (0)

Może stylistyka nowego Jaguara XE nie powala na łopatki, ale po raz kolejny dowiedziono, że nie warto oceniać książki po okładce, ani kobiety po jej namacalnych wdziękach. 

Brytyjski samochód spod znaku drapieżnego kota jest zupełnie nowy na podwórku, na którym o aplauz okładkowych piękności walczyć będzie między innymi z BMW serii 3 i Mercedesem klasy C. Tam gdzie liczy się uroda, tam już zdążył przegrać z kretesem w przedbiegach, ale jak świat długi i szeroki, tak różnorodny kulturowo. W końcu wciąż trwają spory o uniwersalny kanon piękna. Bezspornie za to można stwierdzić, że kobiety w burkach to nie to.

Śmietanka towarzyska w wydaniu Martin Brundle i Idris Elba zasiadła za sterami najmniejszego sedana ze stajni Jaguara. Ten pierwszy jest legendarnym kierowcą wyścigowym, który na swoim koncie ma występy w F1, zaś ten drugi ze swoimi talentami obnosił się głównie na scenie, przed mikrofonem w studiu, a zagorzałych zwolenników rasizmu siedzących przed telewizorami irytował swoim kolorem skóry.

Duet Black & White w bordowym Jagu

Z Jaguara XE S wyciskano wszystkie poty na belgijskim torze Circuit de Spa-Francorchamps. Pod maską tego modelu znalazł się 3-litrowy silnik V6, którego 340 KM i 450 NM napędzają tylne koła za pośrednictwem 8-biegowej automatycznej skrzyni biegów. W rezultacie, sprint do setki trwa zaledwie 4,9 sekundy, a elektryczny kaganiec dba o to by prędkość maksymalna nie przekroczyła 250 km/h.

Przychylność dziennikarzy jest na tyle przekonująca, że najprawdopodobniej pod względem właściwości jezdnych, nowy XE jako godny rywal konkurować będzie z BMW serii 3, Mercedesem klasy C i Lexusem IS-em.

Klip:

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *